» Toptypy.com - typy bukmacherskie najlepszych typerów w Internecie, korzystaj za darmo i sam walcz o nagrody.
» Livemecz.pl - wyniki na żywo z transmisjami online (podajemy kilkanaście źródeł gdzie oglądać można mecze na żywo w Internecie) a po zakończeniu meczu skróty meczów oglądaj na Livemecz.pl

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
  Drukuj

Czynnik decydujący o zwycięstwie
Autor Wiadomość
PostNapisane: 17 mar 2014 
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 gru 2007
Posty: 2190
Lokalizacja: Wojkowice
Podziękował: 108
Podziękowano: 489
Siemka,

szczerze, nie wiem czy temat był, ale chętnie z Wami o tym pogadam i usłyszę Wasze opinie. Co jest czynnikiem decydującym o zwycięstwie lub porażce, czyli o pomnożeniu Waszego kapitału lub jego utracie podczas typowania? Ruletka, BlackJack i inne gry hazardowe to wiadomo - 90% szczęścia, reszta może jakiejś tam podstawowej wiedzy i matematyki.
Poker - 30% szczęścia 70% umiejętności
Typowanie? Ja twierdzę, że tutaj szczęście ma najmniej do rzeczy. Umiejętność analizy, odrobina intuicji oraz wiedza, bardzo dużo wiedzy na temat sportu, klubu, zawodnika, potyczek etc. Typowanie jest trudniejsze niż ruletka, poker i wszystkie inne gry hazardowe, bo wymaga olbrzymiej wiedzy i doświadczenia a także zachowania zimnej krwi. Takie jest moje zdanie, co Wy o tym sądzicie?

_________________
Legia Warszawa - Mistrz Polski Sezonu 2017/2018


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
 

Re: Czynnik decydujący o zwycięstwie
PostNapisane: 17 mar 2014 
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 gru 2010
Posty: 11286
Lokalizacja: Strzelce Kraj.
Podziękował: 606
Podziękowano: 1742
Kopiusz napisał(a):
Typowanie? Ja twierdzę, że tutaj szczęście ma najmniej do rzeczy.

Witam.
Z tym twierdzeniem w ramce trudno mi się zgodzić - bynajmniej w takiej postaci.
Wiadomo, że tam gdzie pojawia się czynnik szczęścia, to tak samo pojawia się czynnik pecha. I nic na to nie poradzimy, bo to są sprawy po za wszelką racjonalnością czy przewidywalnością. A ich szczególną cechą jest to, ... że istnieją w realu.
Tak więc element szczęścia nie będzie miał faktycznego wpływu na nasze długoterminowy bilans zysk/strata pod jednym, i to bardzo ważnym warunkiem - bilans szczęście/pech musi wyjść "na zero".
A wiadomo ogólnie, że jak dopadnie pech to w parę dni można stracić np. dwumiesięczny zysk. Tak samo jest ze szczęściem - gdy dopisuje, to czego się człek nie tknie wchodzi jak w masło.
I moim zdaniem lepiej jest nie wpadać w takie serie. Najlepiej jak bilans szczęście/pech równoważy się w jak najkrótszych okresach czasu - tak do jednego tygodnia. Wtedy nie wpadniemy ani w hurraoptymizm, ani w deprechę. A jedno i drugie potrafią być zgubne - pierwsze daje nam fałszywe mniemanie o swoich umiejętnościach i związany z tym brak realizmu, a drugie ... wpakowuje nas w kłopoty, i to nie tylko finansowe.

Z resztą - właściwie trudno się nie zgodzić. Ja tylko dodam ze swojego podwórka, że dobrze jest się wczuć w jakiś specyficzny klimat danego regionu świata czy dyscypliny. Szczególnie w niszowych rynkach, gdzie nazwiska prawie nic nie mówią a bardziej liczą się "małe święte wojenki" czy inne zależności, które gdzie indziej się nie pojawiają.

Dlatego też zawsze życząc <4listki> - tak na prawdę życzę tego, aby było go chociaż odrobinę więcej niż pecha. Wtedy powinno być już OK.

_________________
Przede wszystkim nie daj ponieść się emocjom. Myśl racjonalnie. Określ sobie cele i staraj się je osiągnąć.
Bukmacherka to maraton, a nie sprint.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
 

Re: Czynnik decydujący o zwycięstwie
PostNapisane: 18 mar 2014 
Ekspert
Ekspert
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 gru 2007
Posty: 2190
Lokalizacja: Wojkowice
Podziękował: 108
Podziękowano: 489
Ano racja, tylko, że według "jakiejś" tam kultury, limit szczęścia i pecha w życiu jest równy, choć zależy jak na to patrzeć. Pecha można regulować, analizą, umiejętnościami oraz odpowiednim podejście. Z drugiej strony szczęście też jest potrzebne, bo jak go nie będzie to Cię jutro jebnie auto na pasach i po Tobie.

_________________
Legia Warszawa - Mistrz Polski Sezonu 2017/2018


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
 

Re: Czynnik decydujący o zwycięstwie
PostNapisane: 21 mar 2014 
Moderator
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 gru 2010
Posty: 11286
Lokalizacja: Strzelce Kraj.
Podziękował: 606
Podziękowano: 1742
Tylko nie wolno zapominać o tym, że to co dla jednych będzie szczęściem (vide wspomniana wyżej przypadkowa czerwona kartka), dla innych będzie pechem. Czyli całościowo w naturze nic nie ginie - ogólny bilans jest na zero. I w bukmacherce najważniejsze jest to, żeby koło tego stanu równowagi się kręcić.
Zresztą - moim skromnym zdaniem - w bukmacherce trudno mówić o jakimś planowym pomnażaniu czy też planowym i jednostajnym zarabianiu kasy. Każdy kto dłużej w tym siedzi wie o czym mówię. Są okresy lepsze i gorsze (często powiązane ze szczęściem lub jego brakiem). Wystarczy przyjrzeć się "historii" obojętnie którego typera na tym forum - bez problemu zauważy się, że nie jest tak pięknie jakby się mogło wydawać. Ja sam dość dawno temu zauważyłem (jak jeszcze prowadziłem sobie szczegółowe wyliczenia - teraz mi się już nie chce), że 8% yield w miesiącu to na prawdę spory sukces i bardzo trudno go dłużej utrzymać. Dlatego osobiście popieram i stosuję zasadę dużego obrotu. Jak się miesięcznie przewali z 20-30 kilo to nawet 3 % daje parę złociszy na drobne wydatki. A jak się trafi hossa, to ho-ho - hulaj dusza. Gorzej jak będzie długotrwała bessa - wtedy jak się nie odłoży coś na czarną godzinę, to ciężko się potem pozbierać. Oczywiście ta zasada nie zwalnia absolutnie z poważnego podejścia do typowania - żadnego grania na pałę czy na odbitkę. Nawet gry na live lepiej unikać jak się wcześniej nie przeanalizowało spotkania. Takie podejście wymaga też poświęcenia dużej ilości czasu - a na to nie każdy może sobie pozwolić. Chyba że chce z tego zrobić mniej lub bardziej stałe źródło swoich dochodów - a to już oznacza co najmniej pół etatu przed kompem. A to z kolei może oznaczać zawodowe lub profesjonalne podejście do bukmacherki, lub ... uzależnienie. A granica pomiędzy jednym a drugim jest bardzo płynna, cienka i nie wiadomo dokładnie, w którym miejscu przebiega.
I na koniec jedno ogólne spostrzeżenie.
Im dłużej w tym się siedzi, tym z coraz większym krytycyzmem a następnie z politowaniem, patrzy się na wszelkiego maści szamanów obwieszczających światu swe cudowne systemy, wybitne talenty lub sposoby ogrania buków.
Typowanie to czasami ciężka harówka i ciągła samokontrola. Nerwy i stres, czasami nawet strach przeplatają się z momentami chwały i super zadowolenia. Ja osobiście wolałbym aby tych skrajności było jak najmniej - ale tak się cholera niestety nie da.

Tak więc ... życzę <4listki> <4listki> <4listki>

_________________
Przede wszystkim nie daj ponieść się emocjom. Myśl racjonalnie. Określ sobie cele i staraj się je osiągnąć.
Bukmacherka to maraton, a nie sprint.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
 

Re: Czynnik decydujący o zwycięstwie
PostNapisane: 21 mar 2014 
VIP
VIP
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07 sty 2011
Posty: 4551
Lokalizacja: Słupsk
Podziękował: 32
Podziękowano: 229
Cytuj:
Typowanie? Ja twierdzę, że tutaj szczęście ma najmniej do rzeczy.

Zależy od sportu, dlatego w moim przypadku wolę koszykówkę niż piłkę nożną, gdzie łatwiej o bramkę z 40m czy wątpliwego karnego.

Cytuj:
Typowanie jest trudniejsze niż ruletka, poker i wszystkie inne gry hazardowe, bo wymaga olbrzymiej wiedzy i doświadczenia a także zachowania zimnej krwi.

Prawdopodobnie temat mało razy odwiedzony, bo dziwne, że nikt z pokerzystów Ci nie zaprzeczył. Od razu mówię, że nie jestem żadnym zawodowym, czy nawet pół-profesjonalnym graczem (ot czasem przy piwku ogram Jasia z paru monet), ale w pokerze na pewnym poziomie bez tych wszystkich czynników, które wymieniłeś (wiedza, doświadczenie, zimna krew) polegniesz szybciej niż w bukmacherce. Raz czy drugi wejdzie all-in czy dobra karta na ręcę, ale w perspektywie nawet jednego stolika na samym szczęściu daleko nie zajedziesz.
Zresztą z czysto teoretycznego punktu widzenia, w bukmacherce masz 50/50 czy po 33% na 2/3-drogowe zdarzenia i w zasadzie jesteś Ty vs bukmacher, a w zasadzie Ty vs Ty, kiedy buk ustali kursy. W pokerze masz x przeciwników o różnych umiejętnościach, sposobach gry itp. A do tego dochodzi jeszcze rozdanie kart.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość Wyślij e-mail  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do: