bukmacherskie
http://www.typujemy.pl/

Snooker - sezon 2010/2011
http://www.typujemy.pl/viewtopic.php?f=88&t=31026
Strona 8 z 8

Autor:  chazardzista [ 01 maja 2011 ]
Tytuł:  Re: Snooker - sezon 2010/2011

No i mamy świński remis po pierwszej sesji finału.
Gdyby nie brawura i nieokrzesanie Trumpa, moglibyśmy mieć wynik 5-3 lub nawet 6-2 na korzyść Judda. Niestety to co jest zaletą jest również przekleństwem młodego anglika.
Na chwile obecną 4-4. Kursy na trumpa nadal wysokie (2,4 Tobet), ale widać, że buki przestraszyły się bo kursy na handi nie są już tak wysokie - zaledwie +2,5, a było +3,5.
Myślę, że jeszcze jest dobry czas by obstawić zwyciestwo Trumpa, chociażby z handi po kursie 1,68.
Napewno nie obstawiałbym Higginsa z ujemnym handi bo mecz jak na mój gust zakończy się (podobnie jak z dingiem) różnicą 1-2 frame'ów

Autor:  Jercewo [ 03 maja 2011 ]
Tytuł:  Re: Snooker - sezon 2010/2011

Jercewo napisał(a):
Mistrzostwa Świata 2011
Jaki kraj będzie zwycięzcą?
Typ: Rest of the world 1.65


Już w sobotę pierwsze uderzenia w najważniejszym turnieju snookerowym. Warto przyjrzeć się nie tylko spotkaniom rozgrywanym w Crucible, ale i zakładom długoterminowym. Pierwszym zakładem który wybrałem, jest typ na mistrza świata. Zostanie nim Anglik czy reszta świata (jak to zostało oznaczone)?
Na początek warto zobaczyć kto w jakiej 'stajni' gra. Z Anglików najwyższe notowania mają Selby, Osa i Murphy. Już na początku można z cała pewnością z kandydatów na mistrza skreślić Ronniego. Niemożliwe jest bowiem, aby od ostatniego turnieju znacząco poprawił swoją grę (choć ja jako jego kibic wciąż się łudzę i wierzę w to). Murphy rozgrywa dobry sezon, ale w stresowych sytuacjach ma jeszcze tendencje do usztywnienia gry, wkrada się niepewności po kilku nieudanych frejmach i ostatecznie w głupich okolicznościach potrafi przegrać wygrany mecz. W turnieju powinien dojść do jednej z dalszych faz, ale w pierwszej 4 go nie widzę. Ostatnim, który zostaje z reprezentantów Synów Albionu jest Mark Selby. I trzeba przyznać, że jest to jeden z głównych kandydatów do zwycięstwa w całym turnieju. Od German Master w każdym turnieju rankingowym w pierwszej czwórce, choć z dwóch finałów jakie osiągnął nie wygrał żadnego.
W 'stajni' reszty świata mamy więcej faworytów do tytułu mistrz świata. Pierwszym jest z całą pewnością obrońca tytułu Neil Robertson. I choć istnieje przecież 'klątwa Crucible' to nie można go przedwcześnie skreślać. Ten sezon Australijczyk ma dosyć przeciętny. Nie licząc World Open, gdzie wygrał, w żadnym innym turnieju nie dotarł nawet do półfinału. W pierwszym swoim spotkaniu, na rozpoczęcie całego turnieju zmierzy się z niedawnym triumfatorem chińskiego turnieju Trumpem i może być to bardzo ważny mecz, po którym Neil może odzyskać pewność siebie. Z tą pewnością przekładającą się na wbicia długich bile może być nie do zatrzymania przez długi okres turnieju.
Kolejnym kandydatem, którego wymieniają fachowcy w roli jednego z faworytów jest Ding Junhui. Rozpisywać się o nim nie będę, bo dla mnie za dużo w tym turnieju nie zdziała. O wiele więcej może zdziałać niejaki Mark Williams. Popularny Borsuk gra obecnie najbardziej widowiskowego snookera z całej stawki i co ważniejsze gra niezwykle skutecznie. Ten sezon jest jego najlepszym od 2003roku, kiedy to w Sheffield zdobywał swój tytuł mistrzowski. Paradoksalnie porażka w ostatnim turnieju rankingowym China Open z Lee 4-5, po jak do tej pory najlepszym spotkaniu A.D 2011 może przynieść Walijczykowi więcej korzyści niż strat. Mimo przegranej zagrał świetnie, bo jak inaczej nazwać spotkanie w którym wbija się cztery setki. Pewności siebie nie ubyło zatem na pewno, a lepiej jakąś 'wpadkę' zaliczyć przed najważniejszym turniejem niż w nim. Dla mnie najpoważniejszy kandydat do tytułu mistrza świata. Należy mu się. Ostatnim reprezentantem reszty świata jest John Higgins. Banita, który wrócił po półrocznym zawieszeniu i który gra niezwykle skutecznego snookera. Można mówić o nim różne rzeczy, można go nie lubić, ale nie doceniać jego klasy i dyspozycji to już grzech :wink: . Od powrotu Szkot zdążył już wygrać dwa turnieje UK i Welsh. W pozostałych również prezentował stały, równy i co ważne wysoki poziom. Do Chin pojechał bardziej pod kątem treningów niż prawdziwej walki o zwycięstwo, a mimo to zaprezentował się nieźle, odpadając dopiero w ćwierćfinale.
Podsumowując Selby vs. Williams, Higgins - wśród nich jest według mnie zwycięzca najbliższego turnieju. Jako, że większa liczba bohaterów jest po stronie reszty świata, to swoje pieniądze postawię właśnie na nich. Selby, który osiągnął już parę finałów w swojej karierze, wygrał niewielką ich część. Tutaj przy dojściu do ostatniego spotkania turnieju może być podobnie. Stawka zatem podwyższona, a za drobne idzie na tych trzech panów, że wygrają tytuł: M. Selby 7.00, J. Higgins 7.00 i M.Williams 10.00.



Mistrzostwa Świata 2011
Czy będzie maximum break w turnieju?
Typ: Tak 2.05


Tutaj troszkę loterii, bo albo zawodnicy skupią się na wygrywaniu poszczególnych frejmów, albo będą chcieli pokazać coś więcej. Ważną informacją jest tutaj fakt, że w tym sezonie w każdym z turnieju rankingowych nie było nagród za maksa, jak to bywało w latach poprzednich, a nagrodą za 147 była suma przeznaczona na najwyższy break turniejowy. Mimo to widzieliśmy kilka maksów w tym sezonie. Swoje 10 147-punktowe brejki zapisali na swoim koncie kolejno Ronnie O'Sullivan (http://www.youtube.com/watch?v=In11qtMRy6k) i Stephen Hendry (http://www.youtube.com/watch?v=J1ALhmPunbs). W Sheffield wszystko po staremu i za 147 punktów w podejściu można zgarnąć niezłą sumkę 147 tysięcy funtów angielskich. Kandydatów do takiego wyczynu jest z pewnością wielu i paru z nich niewątpliwie nie odmówi sobie przyjemności zaryzykowania wbicia maksa. Wyposzczenie po całym sezonie brakiem nagród zawodnicy tacy jak wyżej wspomnieni Osa czy Hendry, Higgins czy w końcu Williams są gotowi, aby sprawić przyjemność sobie i kibicom. Długi turniej, dużo szans na maksy i jestem dobrej myśli co do tego typu. Stawka standardowa bez szaleństw.



Mistrzem Świat A.D 2011 John Higgins. Już po raz czwarty wygrał ten turniej. Nie grał wybitnie, ale niezwykle skutecznie w najważniejszych wyrównanych partiach, które decydują właśnie o zwycięstwie.
Co do maxa, przeliczyłem się, bo nie dotarłem do info, że ledwie 10 tysięcy za niego dają. Były 4 próby z czego tylko jedna bliska powodzenia. Trochę mało jak na mistrzostwa.

Strona 8 z 8 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/