» Toptypy.com - typy bukmacherskie najlepszych typerów w Internecie, korzystaj za darmo i sam walcz o nagrody.
» Livemecz.pl - wyniki na żywo z transmisjami online (podajemy kilkanaście źródeł gdzie oglądać można mecze na żywo w Internecie) a po zakończeniu meczu skróty meczów oglądaj na Livemecz.pl

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
  Drukuj

Boks
Autor Wiadomość
PostNapisane: 22 sty 2008 
Junior
Junior
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 mar 2006
Posty: 69
Lokalizacja: Dubai
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
Witam

w tym temacie wypowiadamy się na temat przyszłych walk, newsów z ringów itd..
Mysle ze boks jest dość popularny i że znajdą się fani tego sportu ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 

PostNapisane: 15 kwi 2008 
Wytrawny Typer
Wytrawny Typer

Dołączył(a): 15 lis 2007
Posty: 2194
Lokalizacja: Tychy
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
No temat się nie kręci więc może coś rozpocznę i ktoś się wreszcie zainteresuje ;]

W sobotę na ringu w Katowickim Spodku zmierzy się Polak - Tomasz Adamek z Jamajczykiem - O'Neil Bellem. Zapowiada się ciekawe widowisko. Dla niewtajemniczonych stawką 12sto rundowej potyczki będzie możliwość walki o mistrzostwo świata w kategorii juniorciężkiej federacji IBF.

Zapraszam do typowania i dyskusji.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 

PostNapisane: 19 kwi 2008 
Wytrawny Typer
Wytrawny Typer

Dołączył(a): 15 lis 2007
Posty: 2194
Lokalizacja: Tychy
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
Typy w działach podajemy z kilku zdaniową analizą...

Tomasz Adamek (POL) - O`Neill Bell (USA) (12 Round Bout) 1 @ 2.60
Mimo, że walczy Polak i jestem za nim to patrząc obiektywnie na tą walkę stawiam na Bella. Jest to za sprawą kilku powodów. Mianowicie tego, że Bell jest od Polaka cięższy, a co za tym idzie ma mocniejszy cios co już pokazał w poprzednich walkach kiedy to wygrywał. Za Amerykaninem z Jamajki przemawiają również statystyki poprzednich walk - stoczył 24 walki z czego 22 wygrał poprzez KO - przed czasem, a tylko jedną tą najważniejszą przegrał. O' Neill podchodzi do tej walki na luzie i jest pewny swego czego nie można powiedzieć o Adamku, który podchodzi do tego bardziej stonowany. Jest to bardzo ważna walka dla obu pięściarzy bo nie chodzi tu tylko o pieniądze, a będzie to na prawdę wielka wygrana, ale o prestiż i o możliwość walki o mistrzostwo świata w kategorii junior ciężkiej federacji IBF. Krótko mówiąc sercem za Tomkiem, a głową za Bellem.

Jutro również odbędzie się gala boksu w Radomiu gdzie również będą walczyć Polacy, ale o tym później :))


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 

PostNapisane: 20 kwi 2008 
Wytrawny Typer
Wytrawny Typer

Dołączył(a): 15 lis 2007
Posty: 2194
Lokalizacja: Tychy
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
knefeloro napisał(a):
Typy w działach podajemy z kilku zdaniową analizą...

Tomasz Adamek (POL) - O`Neill Bell (USA) (12 Round Bout) 1 @ 2.60 <minus>


Bell wycofał się... tak to jest jak się nie zna na sporcie i nie wie co się dzieje z danym boskerem - połamane żebra :evil:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 

PostNapisane: 05 lip 2008 
Obserwator
Obserwator

Dołączył(a): 30 cze 2008
Posty: 5
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
Kendall Holt - Ricardo Torres

Bardzo ciekawy pojedynek o pas wbc. Faworytem jest Kendall lecz nie wg mnie. Historia pokazała już że Torresa nie wolno lekceważyc. Walka jest rewanżem za porażke Kendalla z wrzesnia ubiegłego roku, wtedy to przegrał przez TKO w jedenastej rundzie. W mojej opini kurs 2,95 na Torresa jest wart zagrania, a to z kilku powodów. Ma przewage psychiczną gdyż raz juz wygrał z Kandallem, jak widać ma mocny cios a amerykanin nie ma wcae takiej mocnej szczęki. Torres jest też piesciarzem bardziej doświadczonym (33 walki/32 wygrane w tym 28 przed czasem.) Holt nie ma tak dobrego bilansu (stoczył 25 walk z czego 23 wygrał, 12 przed czasem i dwie przegrał, jedną z własnie Torresem a drugą już w pierwszej rundzie przez KO z nikomu nieznanym Thomasem Davisem) Wg mnie dla Torresa nie będzie to lekka walka ale zwycięstwo jest jak najbardziej w jego zasięgu, a kurs 2,95 dodatkowo zachęca do zagrania.

Oto link do ostatniej rundy ich pojedynku. http://youtube.com/watch?v=AOYW8V87jQs

TYP: Kendall Holt - Ricard Torres 2
Kurs:2,95
bukmacher: Bwin


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 

PostNapisane: 27 wrz 2008 
Obserwator
Obserwator

Dołączył(a): 30 cze 2008
Posty: 5
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
Juan Carlos Gomez - Vladimir Virchis 2 [2,40]
Bardzo ciekawie zapowiadająca sie walka. Vichris pommo że nie jest tutaj faworytem to własnie na niego stawiam. Ukrainiec posiada bardzo mocny cios i najpewniej byłby nim w stanie posadzic na deski każdego w HW. Gomez jest faworytem tej walki, jest dobrze wyszkolony technicznie, szybki i sprytny ale wg mnie to nie wystarczy na pokonanie Vichrisa. Oficjalne ważenie i waga Gomeza która jest najcięższa w jego karierze może wskazywać że olał nieco przygotowania co mnie zresztą spejalnie nie dziwi bo z tego co mi wiadomo walczy tutaj za free. Vichris to świetny bokser, w swoich dwudziestu pięciu pojeynkach przegrał tylko raz z Ruslanem Chagaevem który zresztą bardzo sie z nim męczył. Wg mnie jeżeli Vichris jest dobrze przygotowany to z pewnoscią jest w stanie powalić "czarną pantere" i na to własnie licze.


Mosley - Mayorga. - Czy walka będzie trwała całe 12 rund? [nie] [1,90]
Co tu dużo mówić. Nie wierze aby to trwało aż tak długo. Faworytem jest słodki Mosley, Mayorga jak zwykle sie odgraża ale czy pokaże oś w ringu ? jezeli takto można liczyc tylko na pare cepów matadora i KO na Mosleyu. Oczywiscie tak sie stać może ale ja przewiduje inny scenariusz walk. Mosley rozegra to podobnie jak De La Hoya i położy Mayorge do szóstej rundy max. Mimo że Matador ma mocną szczenke to z jego kondycją zawsze nie było najlepiej. Palenie fajek, alkohol czyli to do czego otwarcie sie przyznaje matador pewnie mu zaszkodzi. Mimo że lubie tego kolesia, bo ma styl :D to w starciu z słodkim jakos nie widze jego szans no chyba że pare cepów i po robocie. Jedno jest pewne, nie przewiduje tutaj 12 pełnych rund.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 

PostNapisane: 08 lis 2008 
Doświadczony Typer
Doświadczony Typer

Dołączył(a): 20 lip 2006
Posty: 714
Lokalizacja: Czarna B-cka
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
Joe Calzaghe - Roy Jones jr 3,10
Wielki mistrz, nieco podupadła gwiazda boksu walczy o dobre imię, honor, może godne pożegnanie się z boksem. Legenda za życia, Roy Jones jr we własnym kraju podejmuje niepokonanego Joe Calzaghe. Nie dziwią mnie kursy wystawione przez bukmacherów, bo RJJ po zmianie wagi nie potrafi się odnaleźć. 2 porażki z Antonio Tarverem, szczególnie druga przegrana, nie wpłynęła dobrze na Amerykanina. Unikał mediów, przygotowywał się do wielkiego powrotu. Po drodze obił kelnera, aby dziś stanąć w ringu i pozbawić Joe imponującego rekordu. Wg mnie jest to całkiem możliwe, ale będzie bardzo trudno. Po takim kursie jestem przekonany, że zagrac warto. Roy był, jest i będzie najlepszy, a we własnym kraju może postarać się o sporą niespodziankę (która dla mnie zupełnie by nią nie była).

03:00 Polsat Sport Extra


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 

PostNapisane: 03 lip 2009 
Doświadczony Typer
Doświadczony Typer

Dołączył(a): 20 lip 2006
Posty: 714
Lokalizacja: Czarna B-cka
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
W końcu jest coś na czym można zawiesić oko.

W dniu dzisiejszym w Pałacu Sportu im. Marcela Cerdana w Levallois-Perret, małej miejscowości w północno - zachodniej części Francji odbędzie się walka o wakujący tytuł EBU w wadze lekkopółśredniej. W ringu staną: Francuz w miasta, w którym odbędzie się gala, 34-letni Souleymane M´baye oraz o 3 lata młodszy Brytyjczyk, Colin Lynes. Faworytem bukmacherów w tej walce jest M'baye. Przychylam się do ich opinii. Jego jedynym mankamentem może być wiek, jednak w grudniu stoczył swój ostatni pojedynek (tak samo jak Lynes), w którym pokazał się z całkiem niezłej strony. Miał co prawda nieco problemów kondycyjnych pod koniec walki, jednak mówiło się, że nie przygotowywał się zbyt dokładnie do tamtego pojedynku. Mimo to, jego przewaga od pierwszej do ostatniej rundy była druzgocąca. Czarnoskóry pięściarz ma obrany cykl walk i przygotowań, dlatego też odstępy między kolejnymi walkami trwają od 6 do góra 9 miesięcy. To pozwala dobrze rozpracować kolejnego przeciwnika. W niedalekiej przeszłości był bardzo solidnym zawodnkiem. Walczył o tytuł WBA w wadze lekkopółśredniej z Gavinem Reese'm, którą przegrał na punkty po bardzo wyrównanej walce. Do sukcesów można zaliczyć remis w 12 - rundowym pojedynku z Andriyem Kotelnikiem, który dostał możliwość walki o mistrzostwo świata z Amirem Khanem (odbędzie się ona 18. lipca). 5 lat wcześniej pokonał tego samego Kotelnika, który jednak nie był wtedy w życiowej formie. Warto jednak odnotować, że była to pierwsza (i jedna z dwóch) porażka Ukraińca na zawodowym ringu.
Brytyjczyk nie ma w swoim życiorysie choćby jednej walki z dobrym zawodnikiem. Zwykły galowy obijacz, lub jak kto woli, kelner, na pełnym dystansie 12 rund walczył w zawodowej karierze tylko 9 razy. 6 z tych pojedynków przegrał. Poza swoim krajem stoczył tylko jeden pojedynek. Rok temu we Włoszech przegrał z solidnym Branco w walce o ten sam tytuł, o który walczy w walce dzisiejszego wieczoru.
Warunki fizyczne obu zawodników nieco się różnią. Brytyjczyk jest 5 cm niższy od Francuza i ma o 2 cm krótszy zasięg ramion.
Dla mnie zdecydowanym faworytem tego pojedynku jest M'baye. Jest solidniejszym bokserem, z pewnością lepiej wyszkolonym technicznie. Jest też jeszcze coś, co przemawia za Francuzem. A mianowicie:
Souleymane M'baye nigdy nie przegrał walki w swoim kraju. 3 pojedynki, ktore przegrał w swojej karierze, przegrał poza granicami swego kraju.
Reese natomiast przegrał 2 ostatnie pojedynki, w tym ostatni z bardzo przeciętnym McKloskey'em.

Souleymane M'baye 1.45

Chodzą jednak słuchy, że może zmienić się rywal Francuza na właśnie McKloskey'a który w grudniu pokonał Reese'a. Betway wystawił nawet na tą walkę kursy. O dziwo faworytem w tej walce jest przeciętny Brytyjczyk, który do tej pory nie przegrał walki na zawodowym ringu. Jednak jeśli wgłębić się w jego rozkład to łatwo da się zrozumieć, dlaczego dotąd wszystko wygrał. Dla mnie był, jest i będzie to słaby zawodnik, a już na pewno jest w stanie go pokonać M'baye.

Souleymane M'baye 2.90

I w polowaniu na niespodziankę w drugiej walce tej gali..

Anthony Mezaache - Andrei Kudriavtsev
@ Andrei Kudriavtsev
2.20

Bo tak naprawdę to on jest lepszym zawodnikiem. 3 lata temu już go pokonał..one more ?


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 

PostNapisane: 04 lip 2009 
Doświadczony Typer
Doświadczony Typer

Dołączył(a): 20 lip 2006
Posty: 714
Lokalizacja: Czarna B-cka
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
retinho napisał(a):
W końcu jest coś na czym można zawiesić oko.

W dniu dzisiejszym w Pałacu Sportu im. Marcela Cerdana w Levallois-Perret, małej miejscowości w północno - zachodniej części Francji odbędzie się walka o wakujący tytuł EBU w wadze lekkopółśredniej. W ringu staną: Francuz w miasta, w którym odbędzie się gala, 34-letni Souleymane M´baye oraz o 3 lata młodszy Brytyjczyk, Colin Lynes. Faworytem bukmacherów w tej walce jest M'baye. Przychylam się do ich opinii. Jego jedynym mankamentem może być wiek, jednak w grudniu stoczył swój ostatni pojedynek (tak samo jak Lynes), w którym pokazał się z całkiem niezłej strony. Miał co prawda nieco problemów kondycyjnych pod koniec walki, jednak mówiło się, że nie przygotowywał się zbyt dokładnie do tamtego pojedynku. Mimo to, jego przewaga od pierwszej do ostatniej rundy była druzgocąca. Czarnoskóry pięściarz ma obrany cykl walk i przygotowań, dlatego też odstępy między kolejnymi walkami trwają od 6 do góra 9 miesięcy. To pozwala dobrze rozpracować kolejnego przeciwnika. W niedalekiej przeszłości był bardzo solidnym zawodnkiem. Walczył o tytuł WBA w wadze lekkopółśredniej z Gavinem Reese'm, którą przegrał na punkty po bardzo wyrównanej walce. Do sukcesów można zaliczyć remis w 12 - rundowym pojedynku z Andriyem Kotelnikiem, który dostał możliwość walki o mistrzostwo świata z Amirem Khanem (odbędzie się ona 18. lipca). 5 lat wcześniej pokonał tego samego Kotelnika, który jednak nie był wtedy w życiowej formie. Warto jednak odnotować, że była to pierwsza (i jedna z dwóch) porażka Ukraińca na zawodowym ringu.
Brytyjczyk nie ma w swoim życiorysie choćby jednej walki z dobrym zawodnikiem. Zwykły galowy obijacz, lub jak kto woli, kelner, na pełnym dystansie 12 rund walczył w zawodowej karierze tylko 9 razy. 6 z tych pojedynków przegrał. Poza swoim krajem stoczył tylko jeden pojedynek. Rok temu we Włoszech przegrał z solidnym Branco w walce o ten sam tytuł, o który walczy w walce dzisiejszego wieczoru.
Warunki fizyczne obu zawodników nieco się różnią. Brytyjczyk jest 5 cm niższy od Francuza i ma o 2 cm krótszy zasięg ramion.
Dla mnie zdecydowanym faworytem tego pojedynku jest M'baye. Jest solidniejszym bokserem, z pewnością lepiej wyszkolonym technicznie. Jest też jeszcze coś, co przemawia za Francuzem. A mianowicie:
Souleymane M'baye nigdy nie przegrał walki w swoim kraju. 3 pojedynki, ktore przegrał w swojej karierze, przegrał poza granicami swego kraju.
Reese natomiast przegrał 2 ostatnie pojedynki, w tym ostatni z bardzo przeciętnym McKloskey'em.

Souleymane M'baye
1.45 <plus>

Chodzą jednak słuchy, że może zmienić się rywal Francuza na właśnie McKloskey'a który w grudniu pokonał Reese'a. Betway wystawił nawet na tą walkę kursy. O dziwo faworytem w tej walce jest przeciętny Brytyjczyk, który do tej pory nie przegrał walki na zawodowym ringu. Jednak jeśli wgłębić się w jego rozkład to łatwo da się zrozumieć, dlaczego dotąd wszystko wygrał. Dla mnie był, jest i będzie to słaby zawodnik, a już na pewno jest w stanie go pokonać M'baye.

Souleymane M'baye
2.90 ZWROT

I w polowaniu na niespodziankę w drugiej walce tej gali..

Anthony Mezaache - Andrei Kudriavtsev
@ Andrei Kudriavtsev

2.20 <minus>

Bo tak naprawdę to on jest lepszym zawodnikiem. 3 lata temu już go pokonał..one more ?


M'baye według planu.
Ukraińcowi też wiele nie brakowało, ale wielkie brawa za równą walkę.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 

PostNapisane: 04 lip 2009 
Doświadczony Typer
Doświadczony Typer

Dołączył(a): 20 lip 2006
Posty: 714
Lokalizacja: Czarna B-cka
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
Venue: Color Line Arena, Altona, Hamburg, Germany
Date: 04 July 2009, 20:00
Dimitrenko v Chambers

Kolejny wieczór z boksem. Przez kilka lat na forum powstrzymywałem się od podawania typów z tego sportu. Ba, bardzo rzadko grałem go w zakładach bukmacherskich. Sądziłem, że stawiane pieniądze zabiją we mnie pasję do tego sportu. Jest jednak zupełnie inaczej. Okazało się, że jak najbardziej jest to dobre rozwiązanie. Walki oglądam z jeszcze większą nutką adrenaliny, a szybki przebieg i nagły obrót akcji sprawiają, że zdarza mi się oglądać walki na stojąco.

Dzisiejsza walka zapowiada się bardzo interesująco. W hali Color Line Arena w Hamburgu w walce eliminacyjnej o pojedynek o pas Mistrzostwa Świata federacji WBO w wadze ciężkiej spotkają się 27-letni czarnoskóry Amerykanin Eddie Chambers oraz Ukrainiec na stałe mieszkający w Hamburgu, Niemcy.
Dzieli ich tylko rok różnicy, jednak to Chambers miał na swym rozkładzie znacznie bardziej utytułowanych przeciwników, z którymi raz wygrywał a raz przegrywał. Najtrudniejszym jak dotąd przeciwnikiem był zdecydowanie Rosjanin Alexander Povetkin, z którym przegrał po pełnych 12 rundach jednogłośną decyzją sędziów.
Dimitrenko w swojej karierze nie pokonał znaczących przeciwników. Najmocniejszym bokserem na jego drodze był Luan Krasniqi, którego 9 miesięcy temu Ukrainiec pokonał przez KO w trzeciej rundzie.
Wygrana z Chambersem dawałaby możliwość walki o prestiżowy tytuł i z obozu Alexandra dochodzą buńczuczne zapowiedzi, że to właśnie on wygra tą walkę. Mimo pełnej niechęci i odrzucenia, niestety podzielam ich pewność. Dlaczego ?
Głównie warunki fizyczne. Dimitrenko jest aż o 16 centymetrów wyższy, o 20 cm dłuższy zasięg ramion. Co najważniejsze, mimo tej wielkiej postury, jest on zawodnikiem szybszym, lepiej poruszającym się po ringu i zdecydowanie bardziej przygotowany do pojedynku w pełnym wymiarze czasowym.
Jestem pewny tego, że żaden z nich przez całą walkę nie znajdzie się na deskach. Mimo, że obydwaj mają bardzo dobre bilansy walk zakończonych nokautami, to jednak ani Chambers ani Dimitrenko nie mają aż tak mocnych uderzeń, aby mogli zrobić sobie nawzajem krzywdę.
Ta walka powinna być bokserskimi szachami w wykonaniu jednego i drugiego. Dimitrenko zdecydowanie będzie chciał utrzymać Amerykanina na dystans, ten natomiast będzie chciał skrocic odległość, zejść do półdystansu, uderzać sierpowe i podbródkowe. Niestety, jego powolne ruchy w ringu za każdym razem nie pozwalały spełnić tych oczkiwanych zadań. W każdej walce z większym rywalem Chambers nie mógł przejść do półdystansu. Jedynie walka z Cisse Salifem była w miarę udana, lecz Malijczyk nie jest bokserem tej Rangi co jego dzisiejszy przeciwnik. Poza tym walka ta odbywała się w Stanach Zjednoczonych. Dzisiaj, jeśli walka potrwa pełne 12 rund, a prawdopodobnie tak będzie, górą będzie zdecydowanie Alexander Dimitrenko.

Alexander Dimitrenko 1.382 8/10
<4listki>
Ile rund będzie trwała walka? 10 lub więcej 1.400 7/10
<4listki>
Czy walka będzie trwała całe 12 rund? TAK 1.750 3/10
<4listki>
Zakłady na rundy: Alexander Dimitrenko (UKR) on points (full distance) 2.250 3/10


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 

PostNapisane: 04 lip 2009 
Doświadczony Typer
Doświadczony Typer

Dołączył(a): 20 lip 2006
Posty: 714
Lokalizacja: Czarna B-cka
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
retinho napisał(a):
Venue: Color Line Arena, Altona, Hamburg, Germany
Date: 04 July 2009, 20:00
Dimitrenko v Chambers


Alexander Dimitrenko 1.382 8/10
<4listki>
Ile rund będzie trwała walka? 10 lub więcej 1.400 7/10
<4listki>
Czy walka będzie trwała całe 12 rund? TAK 1.750 3/10
<4listki>
Zakłady na rundy: Alexander Dimitrenko (UKR) on points (full distance) 2.250 3/10


Walka miała zupełnie inny przebieg niż myślałem. Minus, jednak pierwszy knockdown był baaardzo naciągany. Ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Wygrał Chambers i jakoś wcale mnie to nie martwi. Kurs na Kliczke w walce o tytuł będzie wiekszy :wink:


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 

PostNapisane: 05 lip 2009 
Doświadczony Typer
Doświadczony Typer

Dołączył(a): 20 lip 2006
Posty: 714
Lokalizacja: Czarna B-cka
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
M.E.N. Arena, Manchester, Lancashire, United Kingdom
2009-07-18
Anthony Small v Matthew Hall
:arrow: Anthony Small 2.20
W walce o mało ważny pas w kategorii lekkośredniej na ringu spotka się dwóch Anglików. Podczas tej gali odbędzie się jeszcze kilka pomniejszych walk oraz walka wieczoru o której napiszę w kolejnej analizie.

Anthony Small, czarnoskóry bokser urodzony i zamieszkały w Londynie. 28 latek nazywany jest młodym Roy'em Jones'em Jr, ponieważ jego styl walki odpowiada stylowi legendarnego, lecz ciągle czynnego, amerykanskiego mistrza. Niestety jest więcej niż pewne, że Anthony nie zrobi chociażby podobnej kariery do RJJ. Jest jednak solidnym bokserem, który jest jeszcze w stanie powalczyc o pas jakiejs ważniejszej federacji, choć trzeba przyznać, że w tej kategorii wagowej ścisk jest duzy i o tytuł może być ciezko. Mimo to jest to bardzo interesujący piesciarz o niezłych warunkach fizycznych jak na ta kategorie. Jest wyzszy od swego przyszlego rywala o 4 cm, ma wiekszy zasieg ramion. Co prawda mogę byc nieobiektywny bo Small jest jednym z moich ulubionych bokserów, jednak jestem bardzo pewny tego, że Hall w formie, którą pokazywał w ostatnich walkach, jest do pokonania.
Matthew Hall jest zawodnikiem wyżej rozstawionym w rankingach. Jest drugi na liscie w tej kategorii (Small jest 4), jednak rywali miał zdecydowanie prostszych. W swojej karierze stoczył kilka pojedynków z typowymi kelnerami (Coleman: 24 W-141 czy Abrahams: 20 W-76 L). Pokonał ich obu w pierwszych rundach, jednak nie jest to zbyt wielki wyczyn. Small także miał takich rywali jednak starał się przeboksowac z nimi pełen dystans bo takie założenia mieli jeko trenerzy. Dzieki takim próbom mimo ze stoczył o jedną walkę mniej, Anthony przeboksował 14 rund więcej w zawodowej karierze niz Hall.
To jednak są tylko suche statystyki. Patrząc subiektywnie, na konferencji prasowej Small "The Scream" wydawał się pewniejszy siebie, wyglądał bardzo dobrze, widac, ze jest przygotowany do walki na 100%. Hall nie wydaje się być bokserem który mógłby pokonać zmotywowanego Anthony'ego.
Jedynym problemem jest miejsce gali. Odbędzie się ona w rodzinnym mieście Hall'a, ale słabszemu bokserowi nie powinna pomóc nawet najbardziej przychylna widownia.
Ciekawa była też konferencja prasowa, na której Small pokazał, że fajny z niego gość, tzw. zgrywus
http://www.youtube.com/watch?v=solqTvb1Ees&feature=related


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 

PostNapisane: 06 lip 2009 
Doświadczony Typer
Doświadczony Typer

Dołączył(a): 20 lip 2006
Posty: 714
Lokalizacja: Czarna B-cka
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
M.E.N. Arena, Manchester, Lancashire, United Kingdom
2009-07-18
Andriy Kotelnik (Ukraine) v Amir Khan (England)
:arrow: Amir Khan 1.63 Bwin

W M.E.N Arena dojdzie do pojedynku o mistrzostwo świata federacji WBA w wadze lekkopółśredniej. W ringu stanie dwóch bardzo utalentowanych zawodników, których jednak dzieli dobrych kilka lat. Andriy Kotelnik jest starszy od swojego najblizszego rywala o cale 9 lat. Wielka przewaga doświadczenia, 3 razy wiecej przeboksowanych rund od Amira Khana. Kilka obron pasa mistrzowskiego, który nadal znajduje się w posiadaniu Ukraińca zamieszkałego na stałe w Hamburgu.
Czym może przeciwstawić się bardzo młody Anglik, który na zawodowym ringu przeboksował tylko 82 rundy i stoczyl o 12 pojedynkow mniej od Kotelnika?
Wiem, wiem, doświadczenie bardzo procentuje w tym sporcie, jednak Kotelnik nigdy nie był wybitnym bokserem. Zaryzykuje nawet stwierdzenie, ze bardzo przypadkowo wygrał pas. Sam przegrał z M'baye walkę o tytuł, w której zremisował z solidnym Francuzem. O ironio, kilka miesiecy pozniej wymieniony przed chwilą M'baye stracił tytuł na rzecz Gavina Reese'a, którego Kotelnik pokonał przez TKO w ostatniej rundzie, mimo ze przez wieksza czesc walki sprawial wrazenie zawodnika wolniejszego i wyraznie bardziej spietego stawka walki. Tak naprawdę to jest to jedyny niezly zawodnik na jego rozkladzie, ktorego Ukrainiec pokonal. Z M'baye oprócz remisu, zaliczył tez porażkę w 2004 roku (niejednogłośnie na punkty). Walka jednak odbywała się we Francji, w której Souleymane nie zwykł przegrywać.
Khan natomiast jest nadzieją przyszłości. Znakomity bokser, bardzo szybki, świetny technicznie. Mówi się, ze za kilka lat moze odniesc tak znaczaca karierę jak Prince Naseem Hamed. W ringu bardzo go przypomina. Świetny balans ciałem, ciosy seriami. Mimo, ze nie sprawia wrazenia boksera "rozbudowanego", to jednak ma bardzo silne uderzenie. Osobom nieznającym go i nie widzącym go w akcji na ringu przytoczę tylko jedno zdanie: Amir Khan z 20 wygranych pojedynków, 15 zakończył przed czasem. To robi wrażenie. Jak już pisałem jednemu z użytkowników forum, na youtube idzie znaleźć zapisy video z jego sparingow z wielkim krolem boksu, Mannym Pacquaio. Mimo ze to tylko sparingi, Amir dawal z siebie wszystko i mozna zobaczyc jak bardzo jest szybki. Mozna powiedziec ze nie ustepowal Filipinczykowi. To pokazuje wielki potencjał Anglika.
Co jeszcze..z pewnością lepsze warunki fizyczne i własna hala. Walka odbędzie się w hrabstwie, w którym urodził się Khan. Dla mnie wyjście jest tylko jedno. Ale ?

Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 

PostNapisane: 19 lip 2009 
Doświadczony Typer
Doświadczony Typer

Dołączył(a): 20 lip 2006
Posty: 714
Lokalizacja: Czarna B-cka
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
Cytuj:
M.E.N. Arena, Manchester, Lancashire, United Kingdom
2009-07-18
Andriy Kotelnik (Ukraine) v Amir Khan (England)
:arrow: Amir Khan 1.63 <plus> Bwin

W M.E.N Arena dojdzie do pojedynku o mistrzostwo świata federacji WBA w wadze lekkopółśredniej. W ringu stanie dwóch bardzo utalentowanych zawodników, których jednak dzieli dobrych kilka lat. Andriy Kotelnik jest starszy od swojego najblizszego rywala o cale 9 lat. Wielka przewaga doświadczenia, 3 razy wiecej przeboksowanych rund od Amira Khana. Kilka obron pasa mistrzowskiego, który nadal znajduje się w posiadaniu Ukraińca zamieszkałego na stałe w Hamburgu.
Czym może przeciwstawić się bardzo młody Anglik, który na zawodowym ringu przeboksował tylko 82 rundy i stoczyl o 12 pojedynkow mniej od Kotelnika?
Wiem, wiem, doświadczenie bardzo procentuje w tym sporcie, jednak Kotelnik nigdy nie był wybitnym bokserem. Zaryzykuje nawet stwierdzenie, ze bardzo przypadkowo wygrał pas. Sam przegrał szansę na pas z M'baye w walce o tytuł, w której zremisował z solidnym Francuzem. O ironio, kilka miesiecy pozniej wymieniony przed chwilą M'baye stracił tytuł na rzecz Gavina Reese'a, którego Kotelnik pokonał przez TKO w ostatniej rundzie, mimo ze przez wieksza czesc walki sprawial wrazenie zawodnika wolniejszego i wyraznie bardziej spietego stawka walki. Tak naprawdę to jest to jedyny niezly zawodnik na jego rozkladzie, ktorego Ukrainiec pokonal. Z M'baye oprócz remisu, zaliczył tez porażkę w 2004 roku (niejednogłośnie na punkty). Walka jednak odbywała się we Francji, w której Souleymane nie zwykł przegrywać.
Khan natomiast jest nadzieją przyszłości. Znakomity bokser, bardzo szybki, świetny technicznie. Mówi się, ze za kilka lat moze odniesc tak znaczaca karierę jak Prince Naseem Hamed. W ringu bardzo go przypomina. Świetny balans ciałem, ciosy seriami. Mimo, ze nie sprawia wrazenia boksera "rozbudowanego", to jednak ma bardzo silne uderzenie. Osobom nieznającym go i nie widzącym go w akcji na ringu przytoczę tylko jedno zdanie: Amir Khan z 20 wygranych pojedynków, 15 zakończył przed czasem. To robi wrażenie. Jak już pisałem jednemu z użytkowników forum, na youtube idzie znaleźć zapisy video z jego sparingow z wielkim krolem boksu, Mannym Pacquaio. Mimo ze to tylko sparingi, Amir dawal z siebie wszystko i mozna zobaczyc jak bardzo jest szybki. Mozna powiedziec ze nie ustepowal Filipinczykowi. To pokazuje wielki potencjał Anglika.
Co jeszcze..z pewnością lepsze warunki fizyczne i własna hala. Walka odbędzie się w hrabstwie, w którym urodził się Khan. Dla mnie wyjście jest tylko jedno. Ale ?




retinho napisał(a):
M.E.N. Arena, Manchester, Lancashire, United Kingdom
2009-07-18
Anthony Small v Matthew Hall
:arrow: Anthony Small 2.20<plus> Gamebookers
W walce o mało ważny pas w kategorii lekkośredniej na ringu spotka się dwóch Anglików. Podczas tej gali odbędzie się jeszcze kilka pomniejszych walk oraz walka wieczoru o której napiszę w kolejnej analizie.

Anthony Small, czarnoskóry bokser urodzony i zamieszkały w Londynie. 28 latek nazywany jest młodym Roy'em Jones'em Jr, ponieważ jego styl walki odpowiada stylowi legendarnego, lecz ciągle czynnego, amerykanskiego mistrza. Niestety jest więcej niż pewne, że Anthony nie zrobi chociażby podobnej kariery do RJJ. Jest jednak solidnym bokserem, który jest jeszcze w stanie powalczyc o pas jakiejs ważniejszej federacji, choć trzeba przyznać, że w tej kategorii wagowej ścisk jest duzy i o tytuł może być ciezko. Mimo to jest to bardzo interesujący piesciarz o niezłych warunkach fizycznych jak na ta kategorie. Jest wyzszy od swego przyszlego rywala o 4 cm, ma wiekszy zasieg ramion. Co prawda mogę byc nieobiektywny bo Small jest jednym z moich ulubionych bokserów, jednak jestem bardzo pewny tego, że Hall w formie, którą pokazywał w ostatnich walkach, jest do pokonania.
Matthew Hall jest zawodnikiem wyżej rozstawionym w rankingach. Jest drugi na liscie w tej kategorii (Small jest 4), jednak rywali miał zdecydowanie prostszych. W swojej karierze stoczył kilka pojedynków z typowymi kelnerami (Coleman: 24 W-141 czy Abrahams: 20 W-76 L). Pokonał ich obu w pierwszych rundach, jednak nie jest to zbyt wielki wyczyn. Small także miał takich rywali jednak starał się przeboksowac z nimi pełen dystans bo takie założenia mieli jeko trenerzy. Dzieki takim próbom mimo ze stoczył o jedną walkę mniej, Anthony przeboksował 14 rund więcej w zawodowej karierze niz Hall.
To jednak są tylko suche statystyki. Patrząc subiektywnie, na konferencji prasowej Small "The Scream" wydawał się pewniejszy siebie, wyglądał bardzo dobrze, widac, ze jest przygotowany do walki na 100%. Hall nie wydaje się być bokserem który mógłby pokonać zmotywowanego Anthony'ego.
Jedynym problemem jest miejsce gali. Odbędzie się ona w rodzinnym mieście Hall'a, ale słabszemu bokserowi nie powinna pomóc nawet najbardziej przychylna widownia.
Ciekawa była też konferencja prasowa, na której Small pokazał, że fajny z niego gość, tzw. zgrywus

http://www.youtube.com/watch?v=solqTvb1Ees&feature=related


Ja gram już dziś.
Albo to ja się mocno mylę, albo to buki nie bardzo znają się na tej dyscyplinie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 

PostNapisane: 31 lip 2009 
Doświadczony Typer
Doświadczony Typer

Dołączył(a): 20 lip 2006
Posty: 714
Lokalizacja: Czarna B-cka
Podziękował: 0
Podziękowano: 0
Walka: Junior Witter - Alexander Devon 1(2.70) 2(1.45) X(23.00)
Miejsce: Agua Caliente Casino, Rancho Mirage, California, United States
Data: 02.08.2009 02:30
Typ/y: Junior Witter To Win(2.70)
W Agua Caliente Casino odbedzie sie walka, o ktorej jest glosno w USA od kilku ostatnich miesiecy. Pewny swego Devon jest zdecydowanym faworytem bukmacherow. Nie potrafie racjonalnie stwierdzic dlaczego w tym pojedynku to wlasnie Alex jest stawiany w roli pewniaka do zwyciestwa.
22 - letni piesciarz na zawodowym ringu jest niepokonany, wszystkie 18 stoczonych walk wygral, z czego 11 przed czasem. Imponujacy wynik, jednak nie pokonal on chocby jednego zawodnika z wysokiej polki. Najlepszym z jego przeciwnikow byl Jesus Rodriguez, ktorego Devon pokonal w kwietniu przez KO w 9 rundzie walki. Jest to nadzieja na przyszlosc piesciarstwa, jednak chyba jest nieco za wczesnie na posylanie tak mlodego zawodnika do walki z bokserem tak doswiadczonym,
Junior Witter, bokser znany ze swej nonszalancji, ma talent, jednak juz nie te lata. Potrafi jeszcze zawalczyc na wysokim poziomie. Byl mistrzem swiata kategorii WBC w wadze lekkosredniej. Walczyl z bardzo dobrymi piesciarzami, wywalczyl pas EBU w solidnym Ukraincem Andriyem Kotelnikiem, ktorego pokonal jednoglosna decyzja sedziow w 2005 roku.
W tej walce tak na prawde moze zdarzyc sie wszystko. Obaj piesciarze sa niewysocy, maja po 170cm wzrostu, jednak Devon ma dluzszy zasieg ramion o calem 10 cm. Nie sadze jednak, aby tym atutem wyrobil sobie az tak duza przewage, aby moc pokonac Wittera w bezposrednich wymianach.
Napisze to co pisze zawsze w takim wypadkach: Dla mnie faworyt jest tylko jeden i jest nim Junior Witter. Nie moge jednak napisac ze jestem do tego typu jakos specjalnie przekonany. Licze na dobre przeczucie i jakis tam usmiech losu, bo po kursie 2.70 na lepszego zawodnika warto zaryzykowac.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do: